.post img {max-width:80% !important}

Obserwatorzy

środa, 14 listopada 2012

REVALID


    Dziś chciałbym pokazać jakiego kremu do rąk używam. Gdy przychodzi zima i ręce marzną tak, że trzeba zakładać rękawiczki, dzieje się z nimi coś dziwnego. Wysuszają się tak, że aż mi pękają. Długo nie mogłam znaleźć odpowiednio tłustego kremu do rąk do momentu, kiedy dostałam REVALID, KreMilk do rąk i paznokci.


   Krem ten odżywia i chyba najlepiej chroni moje dłonie przed wysuszeniem. Zawiera witaminy A i E i ma regenerować skórę, uelastyczniać ją i wzmacniać paznokcie. I chyba coś w tym jest, bo kiedy coś zaczyna robić się na moich rękach i szybko posmaruje, naskórek robi się mniej czerwony, a po częstszym nakładaniu kremu nie ma śladu i ręce są gładkie. 

    Krem pachnie pięknie jednak zapach nie jest taki intensywny, co jest niewątpliwie plusem. Jest również bardzo wydajny, używam go pół roku, a jeszcze pół opakowania zostało. W sumie to jest moja druga tubka i na pewno będą kolejne:)

Moja ocena to 10/10


poniedziałek, 12 listopada 2012

NIVEA

Fresh Energy to szampon do włosów, którego mam okazję właśnie używać:) 




 


 Szczerze mówiąc, nie wiem co mam o nim napisać:) Wybierając go z drogeryjnej półki, zachęcił mnie opis szamponu na etykiecie z tyłu. Bardzo lubię Nivea, (swoją drogą zawsze, kiedy jadę do Poznania przejeżdżam obok ich siedziby i myślę sobie, jak fajnie byłoby tam pracować, testując ich kosmetyki).

Ale wracając do szamponu ma on:
  • pielęgnować skórę głowy
  • nie obciążać włosów
  • oczyszczać włosy dając uczucie wyjątkowej świeżości
  • dodać włosom energii
  • pobudzać zmysły dzięki orzeźwiającej kompozycji zapachowej
  • sprawiać, że włosy wyglądają pięknie i świeżo
A ile w tym prawdy??

Mam lekko przetłuszczające się włosy więc pomyślałam, może będzie super i nie do końca tak się stało.
Pięknie pachnie to prawda, bardzo energetycznie i pobudzająco, ale na pewno nie na włosy. Nie bardzo oczyszcza i na moich włosach zostawia tzw. film, włosy za bardzo się świecą i nie wyglądają wcale tak świeżo wręcz odwrotnie. Nie kupię go raczej już, no i tu jest problem, bo już sama nie wiem czego używać.

Czego wy Kochani używacie i moglibyście polecić???

Moja ocena 4/10


niedziela, 11 listopada 2012

Garnier Mineral

Dziś niedziela, w dodatku nasze święto. Doniesienia ze stolicy nie są optymistyczne, a szkoda, bo w takim dniu można byłoby z szacunkiem oddać hołd, tym którzy walczyli o naszą Niepodległość, a nie wszczynać burdy, nie wiadomo w jakim celu:)


Dziś postanowiłam napisać coś niecoś o jednej z moich ulubionych firm, którą jest Garnier.
Miesiąc temu kupiłam Garnier Invisi Mineral Calm Roll on.









Według zapewnień Garniera to antyperspirant o podwójnym działaniu stworzony specjalnie do pielęgnacji delikatnej skóry pod pachami, która jest szczególnie narażona na podrażnienia po zabiegu depilacji:
- ma łagodzić podrażnienia
- chronić przed wilgocią
- neutralizować przykry zapach
- nie ma pozostawiać białych śladów.


Po przetestowaniu mogę stwierdzić, że można bez obaw stosować go po depilacji,  nie martwiąc się o to, że podrażni nam się skóra, czy będzie swędzić. Czy chroni przed wilgocią??? Powiem: raczej tak, ale nie zawsze i nie w każdej sytuacji, neutralizuje zapach na pewno, śladów też nie pozostawia. Zapach jest przyjemny, orzeźwiający i nie drażniący.
Należy tylko pamiętać by po użyciu od razu nic nie zakładać, ponieważ mokry roll on może odcisnąć się na ubraniu. Należy poczekać aż roll on troszkę zaschnie.

Moja ocena 7/10

Miłego świętowania, czas zjeść rogala:)








sobota, 10 listopada 2012

Kolekcja

Dziś szybki wpis o mojej kolekcji lakierów:) Uwielbiam malować pazurki, częściej kupuję takie w małych opakowaniach. Bywa, że trochę poużywam, potem znajdę inny i chcąc wrócić do lakieru o większej pojemności czeka mnie niemiła niespodzianka, bo jest zaschnięty. Zdecydowanie wolę te małe bo je szybciej zużyję:)
A co do kolorów to lubię wszystkie.


Ciekawa jestem jakie wy macie ulubione lakiery do paznokci???:)

piątek, 9 listopada 2012

Johnson's baby



Mam nadzieję, że szybko zapomnę o pomyłce jaką jest NUNO, a teraz coś, co jest moim hitem.


Mam bardzo wrażliwą skórę, zdarza się, że sięgam po produkty dla dzieci, by mnie nie uczulały. Moim ulubionym balsamem do ciała jest Johnson's baby kojące mleczko do ciała na dobranoc bedtime 300ml. (Uff długa nazwa).

W Rossmannie zdarzają się promocje i ja go kupiłam za ok. 10 zł. Przyciągnął mnie głównie bajeczny zapach, czuć w nim lawendę i rumianek. Rozprowadza się równie dobrze, wchłania się jeszcze szybciej, a moja skóra jest dość długo nawilżona. Właściwie nie mam żadnych uwag, no może poza tym, że zapach mógłby unosić się dłużej:)

Producent zapewnia, że nie ma parabenów, co jest plusem i ma lekką formułę.

Już za sam zapach daję 10/10:) 
:)

NUNO



Dziś trochę o Ziaji. Bardzo lubię ich krem z kozim mlekiem. Chodząc po drogerii na wysokości moich oczu zauważyłam serię skierowaną do cery z problemami, Ziaję NUNO. Nie mam dużych problemów, jednak od czasu do czasu coś mi na buzi wyskoczy.

Postanowiłam skusić się i wybrałam żel punktowy i jakież było moje zdziwienie, kiedy to po pierwszym, drugim..., dziesiątym użyciu nie zadziałał NIC.

Producent zapewnia, że żel NUNO  redukuje pojedyncze zmiany. No i niestety moje ominął szerokim łukiem. Na szczęście koszt żelu nie był duży - ok 9 zł, ale rozczarowanie pozostało:(

Może komuś pomógł, mi nie chciał. 
W skali od 1 do 10 daję 1, nawet 0.

Szkoda;)